poniedziałek, 12 września 2011

...Masakra

Jest ciężko...Szkoła.Niby początek,ale tyle zadają. A ja nie mogę zrobić tego głupiego wypracowania z Polskiego. Dobrze że te mity przeczytałam, bo w czwartek juz to przerabiamy ;p No..ale chyba nikt dalej mnie nie lubie, bo tylko 2/6 mi odpisały :( szkoda!!! Dzisiaj byłam na spacerze z Leośkiem i postanowiłam...no cóz. Nic nie postanowiłam, chciaż miałam zamiar.Zato spełniłam 1 punkt na próbę 2 stopnia ^^ obserwowałam ptaki. Serio była to ciekawa obserwavja. Oczywiście zapomniałam o niejedzeniu słodyczy i zżarłam 3 batony...od jutra xD No i będe pilnowała apteczki na biwaku, to kolejny punkt próby zaliczony :) nie jest źle ;p...tylko. Jest 18 a ja nie odrobiłam lekcji...kiedy ja mam na tym pianinie cwiczyć!? Masakra...Dobra. Nacka się pluje,że mam jej kompa oddać, bo sobie pisze ze swoja kochaną( i do tego jaką chamską) kolezaneczką...i  pamiętajcie...TO JUŻ 3 DZIEŃ!!!:D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz